Specjaliści od komórek

Przeglądając europejski rynek pracy, można wyłonić z tego kilka wniosków. Pierwszym jest to, że poszukiwani są specjaliści wysokiej klasy w wielu dziedzinach, takich jak budowlaniec, mechanik czy elektronik albo informatyk. Właściwie minął już bezpowrotnie czas, kiedy poszukiwani byli robotnicy niewykwalifikowani. Postęp techniczny spowodował, iż każdy pracownik musi umieć obsłużyć komputer i przynajmniej kilka maszyn, więc niezbędne jest ku temu przyuczenie lub nawet wykształcenie.

Nie mniej zadziwiający jest przypadek z branży informatycznej. Od zawsze przedstawiciele tej profesji okazywali się łakomym kąskiem dla pracodawców. Nic dziwnego, bowiem niezwykle szybki rozwój tej dziedziny techniki znacznie wyprzedził system szkolenia odpowiednich specjalistów. Otwarty europejski rynek pracy spowodował większą rotację pracowników, i zwiększył ich mobilność. Wymusza to na firmach zastosowanie zachęty poprzez polepszenie warunków pracy i wynagrodzenia. Wspomniana branża IT niczym się nie różni. Niemieccy specjaliści od rynku pracy podejrzewają, że brakuje w ich kraju ponad trzydzieści tysięcy informatyków. Jeśli pracę tą dostaną imigranci, to z jednej strony może to oznaczać bezrobocie w Niemczech, a z drugiej mniejsze wydatki na pensje, bowiem ludzie ci zadowolą się niższym wynagrodzeniem. Ostatni przypadek z berlińskiej centrali jednego z biur projektowych pokazuje jakie są oczekiwania względem takich osób. Obszar działania na tym stanowisku to aplikacje na telefony i gry na smart fony. Jeśli ktoś zgodziłby się na ta pracę, musiałaby ona przynieść Niemcowi ponad pięćdziesiąt tysięcy euro w skali roku.

Tymczasem polski inżynier z lepszym wykształceniem i doświadczeniem, zgodził się za połowę tej sumy. Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej, więc nie można się dziwić zdenerwowaniu naszych zachodnich sąsiadów. Kolejnym etapem integracji europejskiej będzie nieunikniony fakt napływu taniej siły roboczej ze wschodu. Wszystko na to wskazuje, że niestety za kilka lat to my będziemy się denerwować o pracę, bowiem nasze miejsce zajął jakiś azjata, który nawet nie mówi po polsku. Oby takie głosy prorocze się nie potwierdziły, ale trzeba być przygotowanym na wszystkie możliwe scenariusze. Być może to jest już ostatni dzwonek na uzupełnienie swoich umiejętności czy zdobycie jakiegoś chodliwego dyplomu.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 7.2/10 (14 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 0 (z 0 głosów)