Przebranżowienie Nokii

Fiński producent telefonów komórkowych, znany z wielu kultowych i bardzo dobrych modeli, przeżywa od dłuższego czasu głęboki kryzys. Stając przed obliczem niezwykle silnej konkurencji, nie potrafił się wstrzelić w oczekiwania ludzi. Od pół roku we firmie trwa program naprawczy, który za rok będzie podsumowaniem tego, co można dalej robić. Audyt zewnętrzny wykazał, że w całym koncernie nie powinno się prowadzić wielu gałęzi zarówno przemysłu, handlu . Przykładowo Nokia prowadzi nadal wytwórnię wyrobów z kauczuku, a dokładniej kaloszy. Finowie lubią je, ale niekoniecznie musi taką firmą zarządzać producent telefonów. Na pocieszenie można powiedzieć, że większość największych dziś firm, zaczynała od zupełnie innych zleceń. Dopiero z biegiem czasu nabiera się większego doświadczenia w zarządzaniu ludźmi.

Wymieniono również cała kadrę, ponieważ dyrekcja najprawdopodobniej nie wykazywała takiej potrzeby jak modernizacja telefonów i wzbogacenie ich o aplikacje internetowe. Pozostałe marki z tej branży widocznie uwierzyły w to, dlatego Nokia została w dziedzinie wolumenu sprzedaży na szarym, piątym miejscu w Europie Specjaliści od dużych podejrzewają, że to był już naprawdę ostatni dzwonek dla tej firmy. Okazuje się, że firma ma kilka fajnych pomysłów, które jeśli przejdą, to może i odmienią wizerunek przedsiębiorstwa. Najnowszy model telefonu biznesowego zawiera w sobie wszystko to, czego nie tak dawno brakowało. Może to oznaczać, że spodoba się szerszej publiczności. Poza tym stworzono całkiem od podstaw jeden z działów, zajmujących się aplikacjami na telefon, grami Java czy też programami antywirusowymi w telefonie. Władze spółki pokazały się z niezwykle odważnej strony, bowiem posiadanie takiego laboratorium jest sprawą ryzykowną. Jego utrzymanie kosztuje dziennie kilkaset tysięcy dolarów.

Ale jak się nie zainwestuje, to nie ma później owoców tej współpracy. Pierwsze dane, potwierdzające lub też nie, postęp w nowej pracy będzie widoczny dopiero za pół roku. Jeśli firma zacznie pomału wychodzić na suchy ląd, to może na początek banki udzielą jej pieniądze na wcześniejsze spłaty zobowiązań. Można w to wierzyć albo tez nie, ale w tydzień o wiele więcej sprawdza się to co robimy.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 7.1/10 (10 głosów)
VN:F [1.9.22_1171]
Oceny: 0 (z 0 głosów)